Blog budowniczy - budowa domu,wykończenia,remont.

Porady budowlane,wykończenia wnętrz,remonty,ogrzewanie domów,materiały budowlane,prawo budowlane projektowanie oraz pielęgnacja ogrodu oraz wiele innych ciekawych i przydatnych informacji. Zapraszamy

wtorek, 28 sierpnia 2012

Ubytki wody grzejnej.

Przyczyny ubytku wody grzejnej w instalacji c.o., jego konsekwencje i sposoby zapobiegania.

Obserwowane ubytki wody w systemach centralnego ogrzewania i ciągłe uzupełnianie zładów wodą surową (zawierającą gazy) powoduje szybką dewastację (przede wszystkim korozję i zarastanie przewodów) instalacji. Podstawowe przyczyny ubytków to:
- odparowanie wody i jej wycieki na dławnicach pomp
- odparowanie wody w otwartym naczyniu zbiorczym
- odpowietrzenie instalacji przez zbiorniki odpowietrzające
- opróżnienie instalacji z wody nawet przy drobnych naprawach.

Ustawiczne ubytki wody grzejnej uniemożliwiają zastosowanie naczyń systemu zamkniętego i termostatycznych zaworów wbudowanych w kaloryfery.
Docelowy model tradycyjnej instalacji centralnego ogrzewania wodnego z obiegiem wymuszonym w budynkach wielorodzinnych i wielokondygnacyjnych to instalacja hermetyczna.
Wykonanie instalacji hermetycznej wymaga jednak zastosowania nowoczesnych elementów, takich jak:
- zamknięte naczynia zbiorcze wraz z zaworami bezpieczeństwa,
- hermetyczne pompy obiegowe
- armatura bezdłąwicowa
- automatyczne zawory odpowietrzające
- termostatyczne zawory grzejnikowe
- armatura stabilizująca ciśnienie dyspozycyjne

W instalacjach centralnego ogrzewania można stosować grzejniki stalowe o małej pojemności wodnej, co jest bardzo ważne w ogrzewaniach o działaniu dynamicznym. Zastosowanie rur o małych średnicach z miedzi lub tworzyw sztucznych o dużej pewności połączeń pozwala na uniknięcie wielu niedogodności montażowych i schowanie tych rur pod tynkiem.

Interesujące dla budynków wielorodzinnych są rozwiązania charakteryzujące się poziomym rozprowadzeniem ciepła w ramach każdego mieszkania lub wybranego zespołu pomieszczeń użytkowych przez jednego najemcę. W tym przypadku rozprowadzenie wody grzejnej ze źródła ciepła do przyłączenia instalacji wewnętrznej (mieszkaniowej) następuje przewodami poziomymi i pionowymi w systemie dwururowym. Miejsca przyłączenia instalacji mieszkaniowej, nazywamy węzłami mieszkaniowymi, lokalizowane mogą być wewnątrz lub zewnątrz mieszkań.

W skład węzła mieszkaniowego wchodzą następujące elementy:
- armatura odcinająca i regulacyjna
- rozdzielacze – w przypadku występowania w instalacji wewnętrznej kilku równoległych obwodów grzejnych
- ciepłomierz, który umożliwia indywidualne rozliczenie ilości ciepła zużytego na cele ogrzewania)
- odpowietrzniki automatyczne

Układy mieszkaniowe z takimi węzłami działają znacznie sprawniej i efektywniej od systemu tradycyjnego, szczególnie w przypadku budynków wysokich lub o podwyższonej izolacji termicznej przegród. Szczególnie korzystne są następujące cechy układów z węzłami mieszkaniowymi:
- podwyższona stateczność hydrauliczna instalacji
- redukcja pionów i zwiększenie ich obciążenia
- możliwość odcinania poszczególnych instalacji domowych bez konieczności wyłączania z ruchu całego zładu,
- możliwość obiektywnego pomiaru ilości zużytej energii cieplnej w mieszkaniu (za pomocą ciepłomierza),
Ogólnie można powiedzieć, że układ ogrzewania poziomego z węzłami mieszkaniowymi jest bardziej elastyczny i daje możliwość różnych rozwiązań instalacji w obrębie mieszkania. Ma więc cechy instalacji nowoczesnej.

Oszczędna eksploatacja obiektów wymaga ścisłego dostosowania zmian temperatury w poszczególnych pomieszczeniach do sposobu użytkowania danego typu pomieszczeń. Inaczej wiec będzie to przebiegało w pomieszczeniach mieszkalnych, a inaczej w pomieszczeniach budynków biurowych czy hotelowych.





Dom sąsiada jest położony przy granicy z moją posesją. Podczas mojej dłuższej nieobecności sąsiad docieplił ściany. Ze względu na bliskość granicy działek ustawiał rusztowania na mojej działce, bez uzyskania mojej zgody. W dodatku, prowadząc prace, zniszczył pas zieleni oraz krzewy ozdobne i uszkodził moje ogrodzenie. Teraz nie chce naprawić wyrządzonych szkód. W jaki sposób mogę dochodzić swoich praw?

Kwestię korzystania z terenu sąsiedniej nieruchomości dla wykonania robót budowlanych reguluje art. 47 Prawa budowlanego. Jeśli takie wejście na teren sąsiada jest konieczne, przed rozpoczęciem prac przygotowawczych lub robót budowlanych inwestor jest zobowiązany do uzyskania jego zgody. Inwestor powinien przeprowadzić negocjacje z właścicielem sąsiedniej nieruchomości, uzgadniając sposób, zakres i termin korzystania z nieruchomości oraz ewentualną rekompensatę z tego tytułu. Należy podkreślić, że właściciel sąsiedniej nieruchomości nie jest uprawniony do określania, jaki zakres robót może wykonać inwestor. Jest on ustalony w pozwoleniu na budowę lub w zgłoszeniu robót i sąsiad musi albo wyrazić zgodę na pełny zakres przewidzianych do realizacji robót, wskazując warunki korzystania z jego nieruchomości, albo jej odmówić.W przypadku nieuzyskania zgody na wejście na nieruchomość sąsiednią inwestor może wystąpić o rozstrzygnięcie do właściwego organu administracji architektoniczno-budowlanej (starosty lub prezydenta miasta na prawach powiatu). Organ ten jest zobowiązany rozpatrzyć wniosek w terminie 14 dni, a rozstrzygnięcie o ewentualnej niezbędności wejścia wydaje w drodze decyzji administracyjnej. W celu oceny zasadności wniosku organ sprawdzi, czy inwestor podjął starania o uzyskanie zgody sąsiada i czy okazały się one bezskuteczne. Sprawdzi także, czy wejście na sąsiednią nieruchomość w celu wykonania przewidzianych robót jest konieczne. W przypadku uznania wniosku inwestora decyzja powinna określać zakres oraz warunki korzystania z sąsiedniej nieruchomości niezbędne do przeprowadzenia robót. Po zakończeniu robót inwestor jest zobowiązany do naprawienia ewentualnych szkód na sąsiedniej nieruchomości. Obowiązują w tej kwestii regulacje cywilnoprawne. Na podstawie art. 363 § 1 Kodeksu cywilnego poszkodowany może zdecydować, czy inwestor ma przywrócić stan poprzedni, czy też zapłacić mu odpowiednią kwotę. W sytuacji gdyby przywrócenie stanu poprzedniego było niemożliwe, roszczenie poszkodowanego sprowadza się do świadczenia w pieniądzu. Wszelkie spory dotyczące naprawienia szkód wyrządzonych w czasie korzystania z sąsiedniej nieruchomości rozstrzyga sąd powszechny i przed tym organem poszkodowany właściciel sąsiedniej nieruchomości powinien dochodzić odszkodowania.

Podstawa prawna:
- ustawa z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (j.t. Dz.U. z 2006 r. nr 156, poz. 1118 z późn. zm.)
- ustawa z 23 kwietnia 1964 r.
Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Kupiliśmy działkę pod budowę domu. Okazało się, że przechodzi przez nią drenażwykonany kilka lat temu przez sąsiada odprowadzający wodę z jego pól do rowu przy ulicy. Na mapach w starostwie ten drenaż nie jest zaznaczony. Uważamy, że został zrobiony nielegalnie, bez żadnych pozwoleń. Teraz uniemożliwia nam wykonanie robót budowlanych. Czy można go zlikwidować?

W celu wyjaśnienia, czy wybudowanie drenażu było legalne, obecni właściciele działki, przez którą to drenowanie przebiega, mogą się zwrócić do właściwego miejscowo powiatowego inspektoratu nadzoru budowlanego. Drenowanie służące celom polepszenia zdolności produkcyjnej gleby, ułatwienia jej uprawy oraz ochrony użytków rolnych przed powodziami zalicza się do tak zwanych urządzeń melioracji wodnych szczegółowych (art. 73 ustawy z 18 lipca 2001 r. Prawo wodne). Zgodnie z art. 29 ust. 2 pkt 9 Prawa budowlanego wykonywanie robót budowlanych polegających na realizacji urządzeń melioracji wodnych szczegółowych nie wymaga pozwolenia na budowę, jednakże wymaga zgłoszenia na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 2.
Jeśli takie roboty zostały wykonane bez zgłoszenia, organ nadzoru budowlanego powinien przeprowadzić postępowanie naprawczo-legalizujące na podstawie art. 51 Prawa budowlanego. W trakcie postępowania wyjaśniającego nadzór budowlany może nałożyć na inwestora samowolnych robót obowiązek doręczenia ich oceny lub ekspertyzy technicznej. Na podstawie art. 51 ust. 1 pkt 2 może nakazać inwestorowi wykonanie określonych czynności lub robót budowlanych w celu doprowadzenia przeprowadzonych samowolnie robót do stanu zgodnego z prawem (mogą to być roboty wskazane w ocenie lub ekspertyzie technicznej), ponadto organ powinien zażądać od inwestora okazania tytułu prawnego dotyczącego dysponowania nieruchomością na cele budowlane w zakresie samowolnych robót. Należy zaznaczyć, że art. 9 ust. 2 Prawa wodnego stanowi, iż do urządzeń melioracji wodnych niezaliczonych do urządzeń wodnych stosuje się odpowiednio przepisy ustawy dotyczące urządzeń wodnych. W związku z tym na podstawie art. 122 ust. 1 pkt 3 Prawa wodnego wykonanie drenowania wymaga pozwolenia wodnoprawnego. W przypadku niewykonania nałożonych obowiązków koniecznych do legalizacji zostanie wydana decyzja nakazująca inwestorowi rozbiórkę obiektu powstałego bez wymaganego zgłoszenia. W przypadku gdy inwestor spełni nałożone obowiązki – nadzór budowlany dokona legalizacji. Wtedy obecnym właścicielom obciążonej przez niechciany drenaż działki pozostaje porozumieć się z sąsiadem w sprawie przesunięcia drenażu.

Podstawa prawna:

- ustawa z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (j.t. DzU z 2006 r. nr 156, poz. 1118 z późn. zm.)

Wyjściem z takiej sytuacji jest powiadomienie powiatowego inspektora nadzoru budowlanego. Może on nakazać doprowadzenie budynku do odpowiedniego stanu technicznego poprzez usunięcie nieprawidłowości lub dokonanie rozbiórki budynku nienadającego się do odbudowy lub remontu. W postępowaniu prowadzonym na podstawie tych przepisów stroną – oprócz właściciela zniszczonego obiektu – powinien być także właściciel sąsiedniej nieruchomości, przy granicy której stoi budynek.

Czy musimy wpuścić ekipę remontową na naszą działkę?

Jeżeli budynek przeznaczony do naprawy znajduje się w pobliżu lub w granicy działki, a należy dokonać remontu elewacji od strony tej granicy – konieczne może się okazać skorzystanie z terenu sąsiedniej nieruchomości. Zagadnienie to reguluje art. 47 Prawa budowlanego. W takim wypadku przed rozpoczęciem robót inwestor (czyli właściciel remontowanego lub odbudowywanego obiektu) jest zobowiązany do uzyskania zgody właściciela sąsiedniej nieruchomości na wejście na jej teren. Zgoda sąsiada wyrażana jest w trybie cywilnoprawnym, czyli przez oświadczenie woli w zakresie dysponowania własnością. Oznacza to, że inwestor powinien przeprowadzić negocjacje z właścicielem sąsiedniej działki, uzgadniając sposób, zakres i termin korzystania z nieruchomości oraz ewentualną rekompensatę z tego tytułu. W razie nieuzyskania zgody na wejście na sąsiednią nieruchomość inwestor może wystąpić o rozstrzygnięcie do właściwego organu administracji architektoniczno-budowlanej (starosty lub prezydenta miasta na prawach powiatu). Urząd jest zobowiązany rozpoznać wniosek inwestora w terminie 14 dni, a rozstrzygnięcie o konieczności wejścia ma formę decyzji administracyjnej. Oceniając zasadność wniosku, organ sprawdzi, czy inwestor podjął starania o uzyskanie zgody sąsiada i czy okazały się one bezskuteczne. Sprawdzi także, czy wejście na sąsiednią nieruchomość jest konieczne do wykonania przewidzianych robót. Jeśli wniosek inwestora zostanie uznany, decyzja powinna określać granice, w jakich niezbędne jest korzystanie z sąsiedniej nieruchomości oraz warunki jej zajęcia na czas robót. Po zakończeniu robót inwestor zobowiązany jest do naprawienia ewentualnych szkód powstałych na sąsiedniej nieruchomości w związku z przeprowadzonymi pracami.

Gdy wystarczy naprawa

W przypadku niewłaściwego użytkowania lub zaniedbania stanu technicznego przez właściciela lub zarządcę obiektu powiatowy inspektor nadzoru budowlanego ma prawo na podstawie art. 66 Prawa budowlanego nakazać im w drodze decyzji usunięcie stwierdzonych nieprawidłowości.
Przepis ten można stosować, gdy obiekt budowlany jest w złym stanie technicznym (na przykład ciekną rynny, odpada tynk) albo jest użytkowany w sposób zagrażający życiu lub zdrowiu ludzi, bezpieczeństwu mienia lub środowisku (nawet wtedy, gdy zostanie stwierdzone, że może stwarzać takie zagrożenie). Nakaz usunięcia usterek może być także wydany po stwierdzeniu, że budynek swoim wyglądem powoduje oszpecenie otoczenia. Treść decyzji powinna wskazywać zakres stwierdzonych nieprawidłowości oraz określać termin ich usunięcia. Zakres usterek zostaje określony na podstawie oględzin obiektu. Nadzór budowlany ma prawo nakazać właścicielowi (lub zarządcy) przedstawienie oceny technicznej wykonanej przez osobę posiadającą uprawnienia budowlane w odpowiedniej specjalności. Ocena powinna określać aktualny stan techniczny obiektu, wskazywać usterki oraz sposób i warunki ich usunięcia.
Nadzór budowlany może również zakazać użytkowania obiektu do czasu usunięcia nieprawidłowości.

Kiedy pomoże tylko rozbiórka

Bywa, że na sąsiedniej działce stoi budynek „zapomniany” przez właściciela – nieużytkowany, niewykończony lub zniszczony. Jeśli stan takiego obiektu nie pozwala na wykonanie remontu, odbudowy lub robót wykończeniowych i w efekcie uniemożliwia jego dalsze użytkowanie, powiatowy inspektor nadzoru budowlanego na podstawie art. 67 Prawa budowlanego wyda decyzję nakazującą rozbiórkę. Rozbiórka może zostać orzeczona także w przypadku, gdy istnieje możliwość doprowadzenia obiektu do dobrego stanu technicznego, ale właściciel nie ma takiego zamiaru. Natomiast jeżeli właściciel wyrazi chęć naprawy i istnieją takie możliwości techniczne, organ nadzoru budowlanego może zastosować przepisy określone w art. 66 Prawa budowlanego. Każdorazowo przed wydaniem decyzji musi zostać sporządzona (na koszt właściciela lub zarządcy) ekspertyza techniczna, w której powinno być określone, czy obiekt budowlany nadaje się do rozbiórki, czy też jest możliwość jego remontu, odbudowy lub wykończenia (wtedy ekspertyza powinna wskazywać zakres niezbędnych robót, jakie należy wykonać, aby dalej eksploatować obiekt). W decyzji nakazującej rozbiórkę powinien być określony termin rozpoczęcia i zakończenia prac rozbiórkowych. Jeśli właściciel zlekceważy nakaz. Co w przypadku, gdy właściciel nie wykona w terminie nałożonych na niego obowiązków określonych w art. 66 lub 67? Wtedy zastosowanie będą mieć przepisy ustawy o postępowaniu egzekucyjnym w administracji. Przewidują one udzielenie upomnienia, a jeśli ono nie przyniesie skutku, następujące środki egzekucyjne: pieniężną grzywnę w celu przymuszenia, a także wykonanie zastępcze (co może się wiązać z wezwaniem do wpłacenia w oznaczonym terminie określonej kwoty tytułem zaliczki na koszty wykonania zastępczego).


Jeżeli doznaliśmy szkody, możemy dochodzić swoich praw

Zdarza się, że zaniedbany przez sąsiada budynek położony przy granicy działki szkodzi naszej własności. Brak rynien i rur spustowych lub ich uszkodzenie może spowodować zawilgocenie ścian domu położonego przy tej samej granicy, a elementy budynku, które się zawaliły, mogą uszkodzić ogrodzenie znajdujące się przy niszczejącym obiekcie. Właściciel obiektu budowlanego zniszczonego wskutek zaniedbań sąsiada może dochodzić swoich praw na drodze cywilnoprawnej w postępowaniu przed sądem powszechnym. Na podstawie art. 363 § 1 Kodeksu cywilnego poszkodowany może wybrać sposób naprawienia szkody:
- przywrócenie stanu poprzedniego, czyli naprawę uszkodzonego obiektu, bądź
- zapłatę odpowiedniej kwoty. Gdy naprawa jest niemożliwa, roszczenie poszkodowanego sprowadza się do świadczenia w pieniądzu. Natomiast organ nadzoru budowlanego nie jest władny w ramach kompetencji określonych Prawem budowlanym do nakazania jednej ze stron sporu naprawy wyrządzonej szkody.

Gdy trzeba działać szybko

Kiedy stan techniczny obiektu stwarza bezpośrednie niebezpieczeństwo dla ludzi lub mienia i trzeba podjąć natychmiastowe działania w celu usunięcia zagrożenia, mogą zostać zastosowane odpowiednie do stwierdzonego zagrożenia środki zabezpieczające (na podstawie art. 69 Prawa budowlanego). Może to być na przykład skucie odspojonych tynków lub zabezpieczenie dachu przed osuwaniem i spadaniem dachówek, usunięcie luźnych części ścian czy też wygrodzenie obszaru zagrożonego. Wykonawcą zabezpieczenia może być straż pożarna lub policja, ale kosztami pzostanie obciążony właściciel (zarządca) zrujnowanego obiektu. Należy podkreślić, że do natychmiastowego zabezpieczenia obiektu nie jest konieczne wydanie decyzji administracyjnej. Przepis określony w art. 69 może być zastosowany niezależnie od tego, czy jest już prowadzone postępowanie z art. 66 lub 67 Prawa budowlanego.

Podstawa prawna:
- ustawa z 7 lipca 1994 r. Prawo budowlane (j.t. Dz.U. z 2006 r. nr 156, poz. 1118 z późn. zm.)
- ustawa z 23 kwietnia 1964 r. Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.)
- ustawa z 17 czerwca 1966 r. o postępowaniu egzekucyjnym w administracji (j.t. Dz.U. z 2005 r. nr 229, poz. 1954 z późn. zm.)


Z przerwami w dostawie energii elektrycznej borykają się wszyscy odbiorcy prądu z sieci napowietrznych. Jeżeli w budynku znajdują się odbiorniki wymagające stałego (bez przerw) zasilania, konieczne jest zainstalowanie rezerwowego źródła energii elektrycznej. Może nim być urządzenie zwane UPS, zawierające akumulator i falownik zmieniający prąd stały na przemienny o częstotliwości 50 Hz lub zespół prądotwórczy złożony z silnika benzynowego lub wysokoprężnego oraz prądnicy prądu przemiennego. Najlepiej zainstalować oba te urządzenia.
Bateria akumulatorów jest źródłem prądu stałego, nie nadaje się więc na rezerwowe źródło zasilania dla odbiorników prądu przemiennego, jakie występują w budynku mieszkalnym. Oprócz pomp, rezerwowego zasilania wymagają także: komputer, instalacja sygnalizacji włamania (jeżeli jest), lodówka, zamrażarka, część oświetlenia i może jeszcze jakieś inne odbiorniki, na działaniu których szczególnie zależy mieszkańcom domu. Jeśli dom jest zasilany za pomocą linii napowietrznej należy się liczyć z możliwością występowania licznych i nieraz długotrwałych przerw spowodowanych awariami, a także tak zwanymi przerwami planowymi, o których zakład energetyczny powiadamia z wyprzedzeniem. Optymalnym rozwiązaniem jest więc zastosowanie zarówno UPS-u do zabezpieczenia bezprzerwowego zasilania czułych urządzeń elektronicznych (czas przełączenia wynosi zaledwie kilka milisekund, ale możliwy czas pracy tylko od kilku do kilkudziesięciu minut), jak i zespołu prądotwórczego z automatycznym rozruchem, włączającego się po kilku sekundach i mogącego pracować wiele godzin. Zasadę działania takiego układu ilustruje rysunek. Moc UPS-u powinna z dużym zapasem pokrywać zapotrzebowanie odbiorników, które ma awaryjnie zasilać, ponieważ to umożliwi im dłuższą pracę. Optymalne obciążenie to około 50% mocy znamionowej UPS. Na przykład do komputera z monitorem o łącznej mocy 120 W/160 VA należy zastosować UPS o mocy 320 VA, dla komputera o mocy 145 W/200 VA – 400 VA, a dla odbiorników o parametrach 195 W/260 VA – 520 VA. Warto wybierać urządzenia renomowanych firm, wprawdzie droższe, ale niezawodne w działaniu, wyposażone w akumulator o dużej pojemności, zapewniający możliwość dłuższej pracy. Ceny – w zależności od producenta i mocy urządzenia – wynoszą od 200 do 800 zł. Moc zespołu prądotwórczego – podobnie jak UPS-u musi pokrywać z zapasem sumę mocy zabezpieczanych odbiorników. Oferta rynkowa jest bogata. Ze względu na cenę, wskazane jest wybieranie urządzeń z silnikami benzynowymi. W każdym przypadku, instalując zespół prądotwórczy, należy pamiętać o przygotowaniu zapasu paliwa. Wielkości zespołu prądotwórczego dobiera się na podstawie bilansu mocy odbiorników wymagających rezerwowego zasilania. Na przykład zespół typu FOGO FV 7000ER o mocy znamionowej 6,2 kVA i napięciu 230/400V, 50 HZ może być obciążony trwale mocą czynną nie większą niż 3 kW, ale ze względu na warunki rozruchu moc trójfazowego silnika zasilającego pompę nie może przekraczać 1,8 kW. Dobierając zespół prądotwórczy należy wybierać urządzenia wyposażone w stabilizator napięcia oraz w automatykę samoczynnego rozruchu. Koszt zakupu tej wielkości zespołu z układem automatyki to mniej więcej 15 000 zł. Instalując zespół prądotwórczy należy odpowiednio dostosować instalację elektryczną w budynku. Zespół prądotwórczy w żadnym przypadku nie może pracować równolegle z zasilaniem z sieci zakładu energetycznego. Na czas jego pracy zasilanie podstawowe musi być automatycznie odłączone.

Przyłącza nie można wybudować ot tak sobie. Wcześniej trzeba załatwić wiele formalności:
- w miejscowym zakładzie wodno-kanalizacyjnym uzyskać warunki techniczne przyłączenia budynku do sieci wodociągowej (potrzebny wniosek z aktualną mapą sytuacyjno-wysokościową oraz wypis z rejestru gruntów o prawie do nieruchomości);
- zlecić wykonanie projektu projektantowi z uprawnieniami (w projekcie zostanie między innymi określona średnica przyłącza i na pewno nie będzie to 16 mm, już prędzej 32, a może nawet 40 mm);
- uzgodnić projekt według wytycznych podanych w warunkach technicznych;
- zgłosić zamiar budowy w starostwie lub urzędzie gminy na 30 dni przed planowanym terminem rozpoczęcia robót;
- rozpocząć budowę, jeśli w ciągu 30 dni nie zostanie wniesiony sprzeciw.
Po ułożeniu rur w gruncie, włączeniu ich do sieci oraz zamontowaniu wodomierza i zaworu, ale jeszcze przed zasypaniem przyłącza, konieczny jest jego odbiór przez inspektora miejscowego zakładu wodociągowego. Jeżeli chodzi o sąsiada, raczej nie należy poprzestać na jego ustnej zgodzie i załatwić sprawę bardziej formalnie. Sąsiad może bowiem na przykład za kilka lat sprzedać działkę, a nowy właściciel zażądać usunięcia rury z jego posesji.

Kto płaci za przyłącze
Nie ulega wątpliwości, że w świetle ustawy z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków przyłącza wodne na własny koszt powinna wykonać osoba ubiegająca się o przyłączenie nieruchomości do sieci wodociągowej, czyli przyszły odbiorca usług.
Inaczej kształtuje się zagadnienie pobierania opłat za samą możliwość, czyli zamiar uzyskania w przyszłości – poprzez przyłącze wybudowane własnym staraniem i kosztem – dostępu do gminnego wodociągu. Jak wynika z sygnałów naszych Czytelników starających się o przyłączenie, gminy żądają od nich za to niemałych kwot, różnie je przy tym nazywając.

Opłaty za korzystanie z sieci
Należy odróżnić opłaty za przyłączenie od opłat za korzystanie z gminnych sieci infrastruktury technicznej. O ile nie ma podstaw prawnych do pobierania opłat za przyłączenie do wodociągu, o tyle korzystanie z gminnej infrastruktury może być odpłatne. Rada gminy stosownie do treści art. 40 ust. 2 pkt 4 ustawy o samorządzie gminnym może wydawać akty prawa miejscowego
w zakresie zasad i trybu korzystania z gminnych obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Może więc ustalać w drodze uchwały opłaty lub ceny stanowiące odpowiednik (ekwiwalent) za świadczoną usługę, w tym za korzystanie z gminnego wodociągu.

Opłaty za przyłączenie w wyrokach sądu
Kwestia nakładania w drodze uchwał rad gmin opłat za przyłączenie do sieci wodociągowych i kanalizacyjnych była przedmiotem rozstrzygnięć nadzorczych wojewodów, w ramach
sprawowanej przez nich kontroli zgodności z prawem uchwał rad gmin (organów stanowiących gmin). Rozstrzygnięcia te były następnie w wyniku ich zaskarżenia oceniane przez sądy administracyjne.
-W wyroku z 10 sierpnia 2004 r. (sygn. akt I SA/Wa 150/04) Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie stwierdził, że przepis art. 7 ust. 1 pkt. 3 ustawy o samorządzie gminnym mówiący, że sprawy zaopatrzenia w wodę i wodociągów należą do zadań własnych gminy, nie może stanowić podstawy prawnej do wprowadzenia opłat za podłączenie do sieci podmiotów chcących z niej korzystać. Co istotne, sąd zauważył, że brak w ogóle przepisów ustawowych, które upoważniałyby gminę do wprowadzenia takich opłat w drodze regulacji prawnej powszechnie obowiązującej na terenie danej gminy, czyli właśnie uchwałą rady gminy stanowiącą akt prawa miejscowego.
-Przesądzający dla rozwiązania problemu opłat może być między innymi wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z 11 listopada 2005 r. (sygn. akt OSK 821/04). Głosi on, że na podstawie upoważnienia zawartego w art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy z 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej, dającego radom gmin kompetencje do decydowania o wysokości cen i opłat albo o sposobie ustalania cen i opłat za usługi komunalne o charakterze użyteczności publicznej oraz za korzystanie z obiektów i urządzeń użyteczności publicznej jednostek samorządu terytorialnego, rada gminy może stanowić o opłatach za rzeczywiste, a nie potencjalne korzystanie z wymienionych w nim obiektów i urządzeń (w tym gminnych wodociągów). Tym samym przepis ten nie daje podstawy do ustalania opłat za samą możliwość przyłączenia dopiero w przyszłości do gminnej sieci wodociągowej.
-O znaczeniu przepisu art. 4 ust. 1 pkt 2 ustawy o gospodarce komunalnej wypowiedział się również Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 17 maja 2002 r. (sygn. akt I SA 2793/01), stwierdzając, że „(…) nie można w żadnym względzie uznać tego przepisu [jak chce tego gmina] za podstawę prawną nałożenia w drodze uchwały rady gminy obowiązku ponoszenia opłat za możliwość korzystania z urządzeń wodociągowych lub opłat za podłączenie do tych urządzeń”. W uzasadnieniu tego orzeczenia sąd zwrócił uwagę, że ta opłata ma przymusowy charakter, gdyż zostaje jednostronnie narzucona przez gminę. O jej przymusowości świadczy to, że od jej uiszczenia zasadniczo uzależnione jest uzyskanie w przyszłości dostępu do gminnego wodociągu. Przymusowy charakter opłaty sprawia, że staje się ona podatkiem (daniną, opłatą publicznoprawną), którego nakładanie na przyjętej przez gminę drodze i podstawie prawnej jest niedopuszczalne. W uzasadnieniu wyroku czytamy również, że gmina, nakazując uiszczenie opłaty za prawo przyłączenia nieruchomości do gminnej sieci wodociągowej, zmusza starającego się o podłączenie do współfinansowania jego budowy lub rozbudowy. Jest to wbrew ustawie o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę…, która tymi zadaniami i ponoszeniem kosztów ich realizacji zasadniczo obciąża gminy. Sprzeciwia się również ustawie o samorządzie gminnym, gdyż zmusza mieszkańców do bezpośredniego finansowania gminnych inwestycji, których realizacja należy do obowiązków własnych gminy.
W omawianym orzeczeniu NSA nie zgodził się również, że podstawę prawną tychże opłat może stanowić ust. 2 pkt 4 art. 19 ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę… Mówi on, że w uchwalanym przez radę gminy regulaminie dostarczenia wody i odprowadzania ścieków, obowiązującym na terenie gminy, określa się warunki przyłączenia do sieci. Przepis ten według sądu nie daje jednakże radzie gminy uprawnienia do wprowadzenia odpłatności za sam zamiar przyłączenia poszczególnych nieruchomości do sieci wodociągowej.
-Stanowisko o braku kompetencji rady gminy do ustalania na podstawie ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę… opłat za włączenie przyłącza do sieci wodociągowej zawiera również rozstrzygnięcie nadzorcze jednego z wojewodów z 11 marca 2004 r. (PN-I-0911/32/2004), będące reakcją na uchwałę rady gminy wprowadzającą taką opłatę. Rada gminy nazwała ją opłatą za wydanie warunków technicznych przyłączenia, za którą, jak podkreślono w uzasadnieniu rozstrzygnięcia, faktycznie kryją się opłaty za włączenie przyłącza do sieci wodociągowej. W tezie rozstrzygnięcia stwierdzono, że niedopuszczalne jest uzależnienie tej czynności od wniesienia stosowanej opłaty.

Co z dobrowolnymi wpłatami
Przedstawione wnioski dotyczą opłat narzuconych z góry, obowiązujących wszystkich chcących skorzystać z usługi przyłączenia i nierozerwalnie z nią związanych. Nie odnoszą się natomiast do opłat dobrowolnych, na których ponoszenie przyszli odbiorcy usług wyrazili zgodę, zawierając z gminą umowę cywilnoprawną. Przykładowo, jeśli mieszkańcy gminy założą stowarzyszenie (tak zwany komitet budowy sieci) i zawrą z gminą umowę o współfinansowanie budowy infrastruktury, a tym samym wyrażą zgodę na częściowe ponoszenie kosztów budowy, to umowa taka jest podstawą do wnoszenia określonych w niej opłat.
Gminy czasami wykorzystują możliwość wnoszenia dobrowolnych wpłat, nazywając opłaty pobierane za przyłączenie darowiznami. Trzeba jednak pamiętać, że istotą darowizny jest nieodpłatność świadczenia darczyńcy. Tymczasem w omawianych sytuacjach darczyńca w zamian za darowiznę otrzymuje prawo przyłączenia do sieci gminnej. Umowa takiej darowizny jest umową pozorną, mającą na celu ukrycie innej czynności prawnej niedopuszczalnej przez prawo. Jest więc nieważna, a osoba, która ją zawarła, może wystąpić do sądu powszechnego o ustalenie jej nieważności.

Podstawa prawna:
-ustawa z 8 marca 1990 r. o samorządzie gminnym
(j.t. Dz.U. z 2001 r., nr 142, poz. 1591 z późn. zm.)
-ustawa z 7 czerwca 2001 r. o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzaniu ścieków (j.t. Dz.U. z 2006 r., nr 123, poz. 858)
-ustawa z 20 grudnia 1996 r. o gospodarce komunalnej
(j.t. Dz.U. z 1997 r., nr 9, poz. 43 z późn. zm.)

JAK ZASKARŻYĆ UCHWAŁĘ RADY GMINY O OPŁATACH?
Jeśli mieszkaniec gminy uzna, że uchwała rady gminy jest niezgodna z prawem, gdyż narusza jego interes prawny lub uprawnienie, może – po bezskutecznym wezwaniu rady gminy do usunięcia naruszenia – zaskarżyć uchwałę do sądu administracyjnego. Ze skargą taką może wystąpić w imieniu własnym lub reprezentując grupę mieszkańców gminy, za ich pisemną zgodą. Skargę wnosi się w terminie 30 dni od doręczenia odpowiedzi rady na wezwanie do usunięcia naruszenia prawa, a jeśli rada takiej odpowiedzi nie udzieli, to w terminie 60 dni od wezwania do usunięcia naruszenia prawa. Wnosi się ją za pośrednictwem rady gminy, która wraz z aktami sprawy i odpowiedzią na skargę w terminie 30 dni od jej wniesienia przekazuje ją sądowi. Rada, której działanie (albo bezczynność) zaskarżono, może uwzględnić skargę w całości do dnia rozpoczęcia rozprawy.


Powszechne stosowanie energii elektrycznej we wszystkich dziedzinach techniki i w życiu codziennym niesie oprócz wielu korzyści również wiele zagrożeń

Powszechne stosowanie energii elektrycznej we wszystkich dziedzinach techniki i w życiu codziennym niesie oprócz wielu korzyści również wiele zagrożeń, zarówno dla człowieka, jak i dla jego środowiska pracy i życia.

Niewłaściwie eksploatowane urządzenia elektryczne mogą powodować porażenia, awarie, pożary i wybuchy.



W Polsce wskaźnik liczby wypadków śmiertelnych, spowodowanych porażeniem prądem elektrycznym w 2000 r. wyniósł 7,5 wielokrotnie zatem przewyższa wskaźniki w najbardziej uprzemysłowionych państwach Europy, które wynoszą od 1,3 do 2,0. Jest to spowodowane m.in. niedoskonałością technicznych rozwiązań instalacji elektrycznych i urządzeń w milionach mieszkań, zabudowań gospodarskich i innych obiektów budowlanych. Przyczyną jest również niedostateczna wiedza o występowaniu zagrożenia i sposobach jego ograniczania.

Poznaj jak pomóc osobie porażonej prądem...



Objawy porażenia prądem

- Ból

- Poparzenia skóry

- Zaburzenia w oddychaniu

- Utrata przytomności



Pierwsza pomoc

1 Nie wolno dotykać osoby porażonej prądem, zanim nie odłączy się jej od źródła prądu. Odłącz bezpieczniki (korki), wyjmij z gniazdka wtyczkę urządzenia elektrycznego, które spowodowało porażenie. Użyj do tego przedmiotu który nie przewodzi prądu (np. drewnianego kija od szczotki), odsuń kabel elektryczny od poszkodowanego.

2 Sprawdź stan poszkodowanego

- Czy jest przytomny

- Czy oddycha

3 Wezwij Pogotowie Ratunkowe nr tel to 999 lub 112

4 Jeśli ratowany nie oddycha przystąp do reanimacji

5 Jeżeli poszkodowany ma obficie krwawiące rany należy je najpierw opatrzyć przed reanimacją.

6 Jeśli ratowany jest nieprzytomny, ale oddycha, ułóż go w pozycji bocznej.

7 Załóż opatrunek na oparzone miejsce.

8 Zostań z poszkodowanym do czasu przybycia Pogotowia Ratunkowego i przejęcia opieki na poszkodowanym


Kilka wskazówek dotyczących stosowania ogrzewania podłogowego. Pod jakimi posadzkami warto je umieścić, a pod jakimi wręcz przeciwnie.

Stosowanie ogrzewania podłogowego powinno być odpowiednio wcześniej dokładnie przemyślane, gdyż nakłada ono pewne oganiczenia związane z możliwością wyboru typu podłogi. Również sam projekt domu powinien uwzględniać zastosowanie ogrzewania podłogowego i związane z tym zwiększone obciążenie konstrukcji budynku.

Materiałem z którego wykonana zostanie podłoga może być niemalże dowolny (ogrzewanie można zastosować pod każdą posadzką) - płytki, posadzki kamienne, parkiet, deska barlinecka, wykładziny, ale niekiedy pociąga to za sobą dosyć poważne konsekwencje głównie finansowe związane z obniżeniem sprawności grzejnej pewnych typów wykończenia podłogi.

Chcąc przekazać maksymalnie dużo ciepła z instalacji ogrzewania podłogowego do pomieszczenia należy zdecydować się na materiał o wysokiej przewodności cieplnej. Takimi materiałami są przede wszystkim posadzki kamienne (marmur, granit) lub płytki. Znacznie gorzej pod względem przewodzenia ciepła wypadają wykłdziny i podłogi drewniane. Jeśli zdecydujemy się na zastosowanie ogrzewania podłogowego pod drewnem lub wykładziną powinniśmy się liczyć z niekiedy znacznym wzrostem kosztów eksploatacji i/lub wykonania takiego systemu grzewczego. Wzrost kosztów może wynikać z konieczności:

* zagęszczenia ruru (większa ilość materiału)
* zwiększenia średnicy rur (większa ilość wody do ogrzania)
* dostarczenia większej ilości energii do instalacji niż byłoby to potrzebne w przypadku innego typu wykończenia podłogi


Zastosowanie ogrzewania podłogowego pod posadzką kamienna lub ceramiczną ma jeszcze jedną dość istotną zaletę, tj. równomierne rozprowadzenie ciepła po całej powierzchni posadzki (ograniczone występowanie cieplejszych i chłodniejszych miejsc).

Decydując się na wybór podłogi innej niż kamienna i ceramiczna na ogrzewanie podłogowe należy pamiętać o kilku podstawowych parametrach, które powinny spełniac wybrane przez nas materiały. Podłogi drewniane powinnny mieć grubość nie większą niż 10mm i wilgotność maksymalną: 9% parkiet, deska barlinecka 7%. W przypadku nie spełnienia tych parametrów ryzykujemy drastycznym wzrostem kosztów eksploatacji ogrzewania podłogowego lub zniszczeniem podłogi drewnianej.

Ważne! Produkty (kleje, panele, wykładziny i inne) przewidziane do stosowania razem z ogrzewaniem podłogowym oznaczane są zazwyczaj symbolem

źródlo obrazka : http://instalacjebudowlane.pl

Wykonujemy pomiary oświetlenia, pomiary natężenia oświetlenia stanowisk pracy, dróg ewakuacyjnych, ciągów komunikacyjnych itp. Pomiary oświetlenia wykonujemy przy użyciu luksomierzy, które zostały zatwierdzone przez Główny Urząd Miar.

Pomiary oświetlenia
Oświetlenie dynamiczne to bardzo zaawansowane rozwiązanie wnoszące dynamikę światła dziennego do naszego środowiska pracy. Oświetlenie Dynamiczne stwarza stymulujące, zgodne z rytmem światła dziennego, zaopatrzone w oświetlenie „naturalne” środowisko. To dopasowanie oświetlenia w zależności od osobistych preferencji. Oświetlenie Dynamiczne podtrzymuje wrażenie dobrego samopoczucia, a co za tym idzie podnosi motywację i zwiększa osiągnięcia.

Oświetlenie Dynamiczne można powiedzieć że wywodzi się z natury. Z rytmu dnia i nocy wraz z porami roku, stwarzają wciąż zmieniające się w ciągu dnia modele oświetlenia. Za pomocą Oświetlenia Dynamicznego możemy wprowadzić do wnętrza dynamiczny charakter światła, wraz z jego płynnymi zmianami w jasności i cieple, co umożliwi nam zachowanie pozytywnego wpływu światła naturalnego na ludzki organizm. Możemy również dostosować je do naszych preferencji, potrzeb i nastrojów. Ta różnorodność Oświetlenia Dynamicznego umożliwia nam dopasowanie oświetlenia do wymagań, ulegającego ciągłym zmianom, środowiska pracy.

Oświetlenie dynamiczne to dobre samopoczucie i pełna wydajność


Najpopularniejszym i ciągle najskuteczniejszym zabezpieczeniem podłogi drewnianej - parkietu, jest lakierowanie. Po zakończeniu cyklinowania parkietu przychodzi kolej na zabezpieczenie podłogi drewnianej przez ścieraniem, działaniem światła i wody oraz trwałym zabrudzeniem. Dobrze zabezpieczony parkiet może na wiele lat zachować wysokie walory estetyczne.

Przygotowanie parkietu do lakierowania podkładowego

Samo cyklinowanie nie zapewnia wystarczająco gładkiej powierzchni parkietu, dlatego przed lakierowaniem podłogę parkietową należy najpierw dokładnie oczyścić (na sucho) z wszelkich pyłków pozostałych po cyklinowaniu, aby móc dostrzec wszelkie miejsca niewystarczająco wygładzone. ie zawsze ejst to konieczne, ale warto przed pokryciem parkietu lakierem podkładowym przetrzeć ją jeszcze papierem ściernym (szczególnie w trudnodostępnych miejscach).


Lakierowanie podkładem

Podstawowym zadaniem lakieru podkładowego jest zabezpieczenie pakietu przed zmianą koloru pod wpływem lakieru właściwego. Podkład ogranicza również wnikanie w głąb drewna kolejnych warstw lakieru. Nakładanie lakieru podkładowego najłatwiej w warunkach domowych zrealizować za pomocą pędzla. Warstwa podkładu nałożona na podłogę powinna być cienka, dlatego warto rozcieńczyć nieco lakier podkładowy zgodnie z zaleceniami producenta. Parkiet lakierujemy podkładem jeden raz. Po wyschnięciu podkładu na podłodze prawdopodobnie miejscami pojawią się sterczące włókna drewna. To normalne zachowanie pakietu pod wpływem pierwszej warstwy lakieru. Teraz konieczne już jest przetarcie podłogi papierem ściernym. Jeśli nierówności są znaczne można zastosować najpier nieco grubszy papiper ścierny, oczyścić poweirzchnię podłogi i ponowić zabieg papierem drobnoziarnistym. Po wyszlifowaniu całej powierzchni należy bardzo dokładnie usunąć z parkietu pył powstały w wyniku szlifowania.


Lakierowaniem lakierem właściwym

Lakier właściwy należy nakładać na parkiet cienkiwi warstwami. Optymalna ilość warstw podawana jest na opakowaniu przez producenta. Zazwyczaj są to 2 lub 3 warstwy w zależności od intensywności późniejszej eksploatacji podłogi. Bardzo wskazane jest powtarzanie zabiegu szlifowania i dokładnego odpylania parkietu po nałożeniu każdej warstwy z wyjątkiem ostatniej!


Uwagi dodatkowe

Bardzo ważne jest zapoznanie się przed rozpoczęciem nakładania lakieru z zaleceniami producenta lakieru takimi jak:

* odstęp czasowy między nakładaniem kolejnych warstw
* temperatura w której można nakładać lakier na parkiet
* szybkość schnięcia lakieru
* sposób nakładania lakieru


Warto również pamiętać o nakładaniu lakieru przy jednolitym i wystarczającym oświetleniu całej podłogi, aby uniknąć wrażenia plam. Nie należy przerywać lakierowania w trakcie nakładanie pojedynczej warstwy gdyż może to doprowadzić do powstania "odcięć".

źródło obrazka : http://www.parkiet.warszawa.pl


Od zarania dziejów człowiek dążył do tego, aby żyło się mu bardziej komfortowo: bezpieczniej mieszkało, lepiej jadło, z czasem rozwijało się intelektualnie… Z czasem zasięg polepszania różnych sfer życia stawał się coraz szerszy, i szerszy…
I mimo, że ktoś mógłby w tym ulepszaniu doszukać się także i minusów, chyba nikt nie wyobraża sobie, aby mogło być inaczej.
W pewnym momencie człowiek-szaraczek doszedł do wniosku, że dobrze by było polepszyć dostęp i jakość tego, co odwieczne … do powietrza. Bo w końcu, liczy się i jakość…
Ale zakończmy ten powrót do przeszłości. Owszem i nasi przodkowie tematem owym się zajmowali, ale nas interesuje raczej to, co tu i teraz. Wciąż pracujemy, aby ten odwieczny element naszego życia, jakim jest oddychanie, był dla nas jak najbardziej sprzyjający, a na pewno jak najmniej stwarzający zagrożenie.
A tu już pora bliżej się tematowi przyjrzeć bardziej naukowo…

Klimatyzacja to proces cyrkulacji powietrza w lokalu. Celem klimatyzacji jest utrzymanie odpowiednich warunków klimatycznych, na które składają się temperatura, wilgotność powietrza, oraz prędkość ruchu powietrza. Warunki te mogą różnić się
w zależności, czy dane pomieszczenie przeznaczone jest dla przebywającego tam człowieka, czy też przygotowane jest ono z zamiarem przeznaczenia na cele przemysłowe, ot choćby spożywcze, czy kosmetyczne.

Klimatyzacja staje się coraz tańszym i łatwiejszym sposobem poprawienia warunków życia. Musimy tutaj wspomnieć, że klimatyzatory nie tylko regulują temperaturę otoczenia, do najbardziej nam odpowiadającej (dla organizmu przeciętnego Kowalskiego wynosi ona między 20-24°C zimą i 23-26°C latem). Co równie istotne redukują z powietrza nadmierną ilość wilgoci, która przy wysokiej temperaturze zapewnia nam efekt tropiku, nawet jeśli spędzamy czas w mało tropikalnym mieście, weźmy tu np. niepozorny Radom.

Obliczono, że bezpieczna dla człowieka różnica temperatur pomiędzy pomieszczeniem klimatyzowanym, a nie klimatyzowanym to jedynie i zarazem aż 7 °C. W przeciwnym razie nasz organizm może ciężko przyjąć różnicę temperatur (gdy np. w upalny dzień chłodzimy się podczas drogi w samochodzie) i „odwdzięczyć” się nam mało wdzięcznym przeziębieniem.
Istotną rolę odgrywa tu również, jak już wcześniej wspomniano prędkość ruchu powietrza. Ta bezpieczna to 0,2 m/s, choć prędkość max. To 0,5 m/s, którą jednak można odczuć jako przeciąg.

Klimatyzacja jest obszarem, w którym ważne znaczenie odgrywa użycie pewnych urządzeń.

W zasadzie mamy na rynku obecnie do dyspozycji 2 rodzaje klimatyzatorów:
1) klimatyzatory monoblokowe
2) klimatyzatory typu spili

Jeśli chodzi o klimatyzatory monoblokowe to ich charakterystyczną cechą jest to, że w tej samej obudowie znajdują się elementy cicho pracujące, jak i elementy pracujące naprawdę głośno (mogą okazać się kłopotliwe). Warto jednak wziąć pod uwagę klimatyzatory monoblokowe jako alternatywę dla nieprzewidzianych sytuacji, lub stosować w pomieszczeniach, z których korzystamy rzadko.
Co do klimatyzatorów typu spili: najczęściej są one wykorzystywane w domach jednorodzinnych, z uwagi na ich nowoczesne rozwiązania. Klimatyzatory takie zbudowane są z jednostki wewnętrznej i zewnętrznej. Wewnętrzna obniża temperaturę w lokalu, druga zaś odprowadza ciepło poza obręb budowli.

Nietrudno przewidzieć, że klimatyzatory jak znaczna większość rozwiązań ma swoje wady i zalety.
Zdecydowanie największym mankamentem klimatyzatorów, jest ich głośna praca, choć niektórzy są w stanie przyzwyczaić się do niej, a nawet nie zauważyć niezmiennego szmeru. Konstrukcja cichego klimatyzator, to już „wyższa szkoła jazdy”, a co za tym idzie i droższa.

Wentylacja zaś to inaczej obieg powietrza odbywający się między pomieszczeniami a przestrzenia na zewnątrz. Należycie pracująca wentylacja to warunek konieczny
w lokalach, w których przebywają nie tylko ludzie, ale także zwierzęta, gdyż dopływające z zewnątrz powietrze wymienia na świeże. A to, jak wiemy z autopsji jest bezdyskusyjną podstawą przede wszystkim oddychania, ale również podstawą prawidłowej pracy maszyn i urządzeń, które do swojego użytkowania wymagają dostępu powietrza.

W pomieszczeniach, gdzie wentylacja odbywa się w sposób naturalny – inaczej grawitacyjny, powietrze zanieczyszczone zostaje odprowadzone poprzez kanały wentylacyjne. Na ile to odprowadzenie jest efektywne zależy od siły ciągu. A ta wytwarzana jest w kominie i zależy już od sił natury.
Naturalny ciąg kominowy wytwarza się dzięki różnicy gęstości powietrza wewnątrz budynku i w otaczającej ów budynek atmosferze. Gęsto powietrza to efekt jego temperatury. I tak, jeżeli w budynku jest cieplej niż na zewnątrz, gęstość powietrza wewnątrz budynku jest mniejsza niż na zewnątrz, a zatem ciąg jest właściwy.

Poza wentylacją grawitacyjną istnieje także wentylacja mechaniczna. W tym przypadku obieg powierza spowodowany jest przez wentylator. Natomiast sposób rozmieszczenia wentylatorów, jak również sam układ systemu wentylacyjnego powoduje, że wentylacja może być wywiewna, lub nawiewno-wywiewna. I chociaż możemy mieć wpływ na ilość wpływającego, świeżego powietrza, to jednak musimy ponieść całkowite koszty jego ogrzewania.

Zdarzają się, niestety sytuacje, gdy powietrze zamiast wydostawać się na zewnątrz przez kanały wentylacyjne, wpada przez nie do wewnątrz. Mówimy wówczas o ciągu wstecznym (lub też odwróceniu ciągu), który może się pojawić latem, kiedy temperatura otaczająca budynek jest wyższa niż w budynku.

Ale to nie jedyna przyczyna tworzenia się ciągu wstecznego. Kolejna – spotykana najczęściej, to po prostu brak możliwości dopływu powietrza, koniecznego w procesie wentylacji i spalania. Takie zjawisko to efekt szczelnych okien, a także stosowania w domach termorowencji, a także funkcjonowania olejowych czy też gazowych urządzeń grzewczych, czy kominków.

Odwrócenie ciągu stanowi ogromne zagrożenie. Mianowicie istnieje ryzyko, że spaliny, które wydostają się z przewodów spalinowych lub dymowych, tudzież z wyziewów z wyprowadzonych ponad dach przewodów kanalizacyjnych zostaną zassane, a następnie wtłoczone do budynku.
Również nieprawidłowo działające, wspomniane już urządzenia grzewcze, kominki,
w połączeniu z wadliwą wentylacją, która nie będzie odprowadzać gazów (dwutlenek węgla!), będących produktami spalania, powoduje niebezpieczne, a nawet śmiertelne zatrucia.

Aby usprawnić działanie ciągu kominowego, a także zabezpieczyć przed zawiewaniem najlepiej zastosować nasady kominowe, których obecnie jest na rynku wiele. Niezależnie od rodzaju wszystkie nasady wykorzystują wiatr, a także jego energię w celu wytworzenia podciśnienia w kanale dolotowym – wentylacyjnym (lub spalinowym). To dzięki sile wiatru jego energia przekształcona na podciśnienie
w kominie wytwarza i reguluje ciąg kominowy.
W zależności od reakcji na wiejący wiatr, nasady zostały podzielone na 3 grupy
stałe, samonastawne i obrotowe.

Pracujemy, odpoczywamy, bawimy się … Nawet nie zauważamy jak i kiedy oddychamy. Nie liczymy swoich oddechów. Z nielicznymi wyjątkami (jak np. wizyta u lekarza, który przykłada do klatki piersiowej stetoskop) w ogóle zapominamy, że oddychamy.
A w końcu to dosłownie nasze być albo nie być… Sam broniący się argument, aby zatroszczyć się o bezpieczny, lekki oddech w naszych pomieszczeniach.

Audyt energetyczny nie musi być przekleństwem dla właścicieli budynków...

Audyt energetyczny budynku lada dzień stanie się niemal koniecznością dla wszystkich tych, którzy remontują swoje budynki. Dlaczego? Otóż dyrektywa uchwalona przez Parlament Europejski w 2002 roku, szerzej znana jako dyrektywa EPBD (the Energy Performance of Buildings Directive), wymusza posiadanie przez budynki tak zwanych paszportów energetycznych. Mają one wyraźnie wskazywać, na ile energetycznie oszczędna jest dana konstrukcja oraz ile środków może pochłonąć jej ogrzewanie i wentylacja. Wiąże się to z podniesieniem, lub obniżeniem realnej wartości takiej budowli, w zależności od tego, jak dobrze taki budynek się sprawdza. Oczywistym jest więc, że każdy właściciel będzie się starał poprawić sprawność swojej budowli, już choćby poprzez docieplenie ścian. Ale jak to zrobić, aby było to opłacalne? Tu właśnie znajduje zastosowanie audyt energetyczny budynku(więcej informacji o audycie energetycznym i termomodernizacji można znaleźć pod adresem www.termodom.pl).

Audyt energetyczny budynku służy określeniu, jakie środki należy zastosować, aby dana konstrukcja spełniła określone wymagania energetyczne. W skrócie mówiąc, odpowiednio przeszkoleni fachowcy oceniają najpierw, co stanowi konkretny problem w danym przypadku (czy to nieszczelne okna, błędnie założona izolacja czy źle rozstawione wywietrzniki i kaloryfery). Następnie zastanawiają się, co należy przedsięwziąć, aby poprawić sytuację. Nie chodzi tu tylko o środki techniczne, gdyż niejednokrotnie problemem może być sytuacja zbyt długo otwartych wrót w magazynie, a rozwiązaniem może być ich zamykanie, gdy tylko nie są potrzebne. Tak czy inaczej, efektem tych rozważań jest lista środków, które można wykorzystać. W dalszej części, audyt energetyczny budynku sprowadza się do wyliczeń. Co się opłaca zmienić, a co będzie pracą wykonaną pro forma. Właśnie dla takich obliczeń, przed dociepleniem budynku warto pokusić się o zewnętrznych audytorów, gdyż firma docieplająca będzie raczej chciała poprawić wszystko, i przy okazji zarobić jak najwięcej. Mając gotowy audyt, właściciel raczej nie wpadnie w tego typu pułapkę.

Ale na ile się ten audyt opłaca? Cóż, sprawa jest dość skomplikowana, zależna w dużej mierze od tego, jakie przeznaczenia ma dana konstrukcja, oraz jak jej przyszłość wyobraża sobie właściciel. Dobrze przygotowany audyt energetyczny budynku oraz przeprowadzenie prac przez audyt zalecanych zapewne zagwarantuje lepszy paszport energetyczny. Im lepszy paszport, tym wyższa wartość budowli, więc można ją sprzedać za większe pieniądze. Cała sztuka polega na tym, by fundusze zainwestowane w audyt oraz w remont nie przekroczyły zysku, jaki ma z nich wyniknąć. Podsumowując, audyt energetyczny budynku mimo iż sam w sobie jest bilansem, musi zostać odpowiednio wliczony w koszta, i jak każda zresztą inwestycja, musi się zwrócić. Szczególnie w świetle wchodzących w życie przepisów wynikających z dyrektywy EPBD.

Nim ktokolwiek zabierze się za docieplanie budynku (czy to własnego domu mieszkalnego, czy też budynku firmowego), powinien przeprowadzić tak zwany audyt energetyczny.

Cóż to takiego? W skrócie, audyt energetyczny to rodzaj ekspertyzy, która pozwala dobrać odpowiednie środki techniczne, konieczne do uczynienia danego budynku bardziej ekonomicznym w ogrzewaniu. Efektem audytu energetycznego jest nic innego, jak rachunek wydatków poniesionych na ewentualne docieplanie budynku oraz oszczędności, jakie ta inwestycja przyniesie.Audyt energetyczny jest procedurą składającą się z siedmiu kroków. Pierwszą rzeczą, jaką zajmuje się ekspert wynajęty do przeprowadzenia audytu, jest przeprowadzenie analizy aktualnego stanu budynku. Fachowiec sprawdza sprawność systemu grzewczego, straty i zyski ciepła, jakie zachodzą w danym budynku, bada również stan techniczny obiektu oraz jego eksploatację. Na końcu sprawdza zużycie ciepła w standardowym sezonie grzewczym. Drugim krokiem jest weryfikacja informacji zawarta w kroku pierwszym.


Trzecim posunięciem w trakcie przeprowadzania audytu energetycznego jest przegląd możliwych usprawnień. Audytor bada, jakie środki techniczne można zastosować, by podnieść sprawność energetyczną obiektu, jak również może zasugerować odpowiednie przeszkolenie personelu (w wypadku firmy) w technikach i procedurach oszczędzania ciepła. Zdarza się również, iż w trakcie audytu energetycznego budynku przeprowadzający go ekspert zasugeruje pewne rozwiązania finansowo-prawne, które pozwolą zmniejszyć koszta ogrzewania.Audyt energetyczny w etapie czwartym to obliczanie oszczędności wynikających z zasugerowanych w kroku trzecim rozwiązań, które to obliczenia pozwalają w kroku piątym na analizę ekonomiczną proponowanych zastosowań, czyli ich opłacalności. Brane są tu pod uwagę takie czynniki jak inflacja, czy też prognozowane zmiany cen energii różnych jej nośników (prąd, gaz, węgiel czy olej opałowy)


Mając gotową analizę opłacalności poszczególnych rozwiązań, audytor przechodzi do szóstego etapu audytu energetycznego, czyli do określenia zakresu prac, jakie należy wykonać, jak również ich kolejność. Dobór środków do zastosowania zwykle bazuje na kryteriach ekonomicznych, choć nie małą rolę grają tu takie czynniki jak bezpieczeństwo w danym obiekcie, polepszenie niezawodności instalacji centralnego ogrzewania, czy też po prostu polepszenie komfortu cieplnego w budynku.


Ostatnim, siódmym krokiem audytu energetycznego jest ustalenie harmonogramu prac. Ekspert ocenia, w jakich odstępach czasu należy wykonywać poszczególne założenia z etapu szóstego. Jest to o tyle istotne, iż pewne prace wymagają pewnych specyficznych warunków. Przykładowo, zewnętrzne docieplanie budynku, podobnie jak wymiana instalacji grzewczej przeprowadzone winno być raczej w okresie letnim, choć już prosta wymiana okien na bardziej “ciepło-szczelne”, czy też zakładanie dodatkowej izolacji na powierzchniach wewnętrznych nie musi być już tak restrykcyjne – zwykle wystarczy na czas prac opróżnić dane pomieszczenie.


Podsumowując, audyt energetyczny to dość żmudny proces, składający się z wielogodzinnych badań obiektu jemu podlegającemu jak i badań rynku. Brana jest tu pod uwagę wiedza inżynieryjna jak również ekonomiczna i administracyjno-prawna. Ostatecznym efektem audytu energetycznego jest zwykle znaczna redukcja nakładów ponoszonych na ocieplanie danego obiektu, co w praktyce może być wielce pożądane, zważywszy na fakt, iż lada dzień w życie wchodzi Unijna dyrektywa EPBD, która w wielu wypadkach wymusi przeprowadzanie audytów energetycznych. Im szybciej więc ktoś zdecyduje się na przeprowadzenie tego typu badań, tym prawdopodobniej mniej na takowe wyda, jako że prawdopodobnie w najbliższym czasie znacznie wzrośnie popyt na tego typu usługi, a co za tym idzie, jej cena.

Mam dużą działkę, którą chcę podzielić i sprzedać, a dla siebie zachować tylko część z domem jednorodzinnym. W planie teren jest przeznaczony pod zabudowę mieszkaniowo-usługową bez określenia jej wysokości. Boję się, że gdy sprzedam działkę, ten, kto ją kupi, zechce postawić na niej budynek wielorodzinny, który całkiem zacieni mój dom. Czy mogę sie przed tym jakoś zabezpieczyć?

Zgodnie z art. 157 § 1 Kodeksu cywilnego własność nieruchomości nie może być przeniesiona pod warunkiem ani z zastrzeżeniem terminu. Dlatego w umowie sprzedaży nie można postawić nabywcy warunków dotyczących gabarytów przyszłej zabudowy. Każdy ma bowiem prawo, w granicach określonych ustawą, do zagospodarowania terenu, do którego ma tytuł prawny, zgodnie z warunkami ustalonymi w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego albo decyzji o warunkach zabudowy i zagospodarowania terenu, jeżeli nie narusza to chronionego prawem interesu publicznego oraz osób trzecich. Jest jednak możliwość obciążenia nieruchomości przeznaczonej na sprzedaż służebnością polegającą na ograniczeniu sposobów jej zagospodarowania w celu poprawienia użyteczności nieruchomości sąsiedniej. Ostatnio coraz częściej pojawiają się służebności ustanawiane na wypadek przyszłej budowy, na przykład służebność polegająca na powstrzymaniu się od budowy:
- obiektów przekraczających określoną wysokość;
- budynków w przygranicznym pasie gruntu w określonej odległości (większej niż odległości określone w przepisach techniczno-budowlanych);
- obiektów mogących pogorszyć stan środowiska, a więc uciążliwych dla otoczenia.
Trzeba jednak pamiętać, że służebności takie nie mogą naruszać ustaleń planu miejscowego.
Nie mogą też służyć wyłącznie wygodzie właściciela nieruchomości sąsiedniej (władnącej), lecz podwyższać jej użyteczność. O ile wyeliminowanie uciążliwych dla środowiska obiektów w otoczeniu zabudowy mieszkaniowej lub na terenach upraw z pewnością służy podniesieniu użyteczności tych nieruchomości, o tyle ograniczanie wysokości lub wytyczanie odległości od granicy dla nowej zabudowy nie jest już takie oczywiste. Wśród prawników nie ma zgodności, czy taka służebność jest skuteczna, zaś tego typu rozwiązania nie doczekały się na razie sądowej weryfikacji. Można więc spróbować je zastosować, to znaczy postawić w umowie przedwstępnej warunek, aby w akcie notarialnym przyrzeczonej umowy sprzedaży nabywca ustanowił na czas nieoznaczony na rzecz każdoczesnego właściciela nieruchomości sąsiedniej nieodpłatną służebność gruntową polegającą na powstrzymaniu się od realizacji określonej zabudowy. Aby warunek ten był skuteczny, umowa przedwstępna powinna być zawarta w formie aktu notarialnego. Niestety, przy takim warunku może się okazać, że nikt nie zechce kupić działki. Poza tym cena będzie odpowiednio niższa. W przypadku nabywania gruntów w atrakcyjnej okolicy inwestorom z reguły zależy na intensywnym wykorzystaniu terenu, a zatem podobne ograniczenia nie są mile widziane.

Podstawa prawna:
Kodeks cywilny

źródło obrazka : www.konstancin24.eu



W łazience występują duże zyski wilgoci. Zwłaszcza po gorącej kąpieli pod prysznicem na ścianach pojawiają się krople wody, a lustro jest zaparowane – jest to zjawisko normalne. Niedobrze, gdy nadmiar wilgoci nie jest szybko usuwany, bo wtedy właśnie na ścianach pojawiają się grzyb i pleśń. Sposobem na szybkie osuszenie pomieszczenia jest intensywna wentylacja – usunięcie powietrza wilgotnego i wprowadzenie na jego miejsce świeżego suchego. Intensywną wymianę powietrza w każdych warunkach może zapewnić wentylator, ale także naturalna wentylacja grawitacyjna jest w stanie sprostać temu zadaniu, pod warunkiem że zostanie prawidłowo wykonana. Jest bardzo ważne, by przekrój kanału wentylacyjnego nie był zbyt mały. Minimalne wymiary to 14 x 14 cm lub średnica 16 cm. Wloty do kanałów wentylacyjnych powinny być uzbrojone w kratki o możliwie jak największych otworach, aby powietrze przepływało przez nie w miarę swobodnie. Lepiej, by nie były to popularne „grzybki” – anemostaty, które są przeznaczone do montażu w systemie wentylacji mechanicznej (gdy powietrze jest wysysane przez wentylator). Przewód wentylacji grawitacyjnej powinien być poprowadzony pionowo i mieć wysokość co najmniej 2 m. Nie może się tam znaleźć odcinek poziomy, na przykład łączący kanał pionowy z kratką wentylacyjną, bo osłabi to ciąg, utrudniając usuwanie powietrza. Jeśli kanał nie jest wymurowany z cegły pełnej, to na całej długości powinien być ocieplony. Najlepiej, gdy sąsiaduje z przewodem dymowym lub spalinowym, bo dzięki temu będzie w nim wyższa temperatura i silniejszy ciąg. Równie ważne jak usuwanie powietrza wilgotnego jest doprowadzenie w jego miejsce powietrza świeżego. Dlatego w przypadku zamontowania szczelnych okien konieczne jest zastosowanie specjalnych nawiewników okiennych lub ściennych, przez które świeże powietrze będzie się dostawać do domu. Nawiewników nie montuje się w łazience, aby jej nadmiernie nie wychładzać, więc konieczne jest wykonanie otworów umożliwiających przepływ powietrza od nawiewników w pokojach do łazienki, kiedy drzwi do niej są zamknięte. Otwory robi się najczęściej w dolnej części drzwi (w łazienkowych są w nie standardowym elementem) lub podcina się je, aby pozostała pod nimi szczelina wysokości co najmniej 2,5 cm.

źródło obrazka : http://odgrzybianie.net



Rozważymy trzy warianty transakcji sprzedaży nieruchomości zakupionej na kredyt.

Tylko sprzedajemy

Gdy chcemy sprzedać swoje mieszkanie, a kredyt zaciągnięty na jego zakup nie został jeszcze spłacony, w pierwszej kolejności powinniśmy wystąpić do swojego banku o zgodę na przeprowadzenie takiej transakcji. Jeśli nie mamy zaległości w spłacie kredytu, bank nie będzie robił przeszkód w sfinalizowaniu transakcji. Za wydanie zgody na transakcję banki nie pobierają opłat. Sprzedaż nieruchomości z kredytem będzie jednak nieco bardziej złożona. Osoba kupująca nasze mieszkanie poprosi nas o dodatkowe dokumenty (oprócz standardowych, takich jak odpis księgi wieczystej czy akt notarialny nabycia nieruchomości):
- pierwszym będzie wystawione przez bank zaświadczenie o wysokości kredytu, jaki pozostał do spłaty (jak zostanie ustalona wartość kredytu w walucie obcej, patrz ramka obok), i numerze rachunku bankowego wraz z klauzulą gwarantującą zwolnienie zabezpieczeń kredytu po jego całkowitej spłacie. Za wystawienie zaświadczenia trzeba zapłacić – opłaty są bardzo zróżnicowane w poszczególnych bankach (w MultiBanku jest to 10 zł). W akcie notarialnym sprzedaży zawarte zostaną między innymi szczegóły finansowe transakcji – wskazany będzie rachunek do całkowitej spłaty kredytu oraz określona kwota, którą nabywca ma wpłacić na ten rachunek celem spłaty naszego zadłużenia wobec banku. Pozostałą część ceny nabywca przekaże nam zgodnie z naszą dyspozycją również zapisaną w akcie notarialnym;
- drugi to dokument zwalniający prawne zabezpieczenie kredytu, czyli hipotekę. Dokument taki otrzymamy bezpłatnie w banku już po sprzedaży mieszkania i całkowitej spłacie naszego kredytu z uzyskanej ceny nieruchomości. Nabywca złoży go w sądzie (jako nowy właściciel mieszkania) wraz z wnioskiem o wykreślenie hipoteki zabezpieczającej udzielony nam wcześniej kredyt;
- kupujący może nas jeszcze prosić o przedstawienie zaświadczenia o całkowitej spłacie kredytu. Banki mogą pobierać opłatę za jego wydanie.

Bierzemy nowy kredyt

Jeśli po zbyciu nieruchomości obciążonej kredytem hipotecznym chcemy rozpocząć budowę własnego domu – również na kredyt – transakcja sprzedaży będzie wyglądać analogicznie do wyżej opisanej. Nabywca, kupując od nas nieruchomość, spłaci za nas kredyt, który wcześniej zaciągnęliśmy. My na budowę domu weźmiemy kolejny. W tym celu będziemy musieli przygotować dokumenty potwierdzające uzyskiwane dochody, wniesienie wkładu własnego oraz związane z nieruchomością (potwierdzenie prawa własności do działki budowlanej i jej budowlanego charakteru, pozwolenie na budowę, dziennik budowy, kosztorys budowlany wraz z harmonogramem prac). Na tej podstawie bank udzieli nam kredytu na sfinansowanie budowy.
Będzie on wypłacany w transzach.

Nabywca zaciąga kredyt

Taka transakcja będzie nieco bardziej skomplikowana i nieznacznie się wydłuży. I tu poza zgodą naszego banku na sprzedaż nieruchomości będziemy musieli przedstawić zaświadczenie o wysokości kredytu pozostającego do spłaty. Na zaświadczeniu musi się znaleźć klauzula mówiąca o tym, że bank zwolni zabezpieczenia po całkowitej spłacie kredytu, oraz numer rachunku, na który bank kredytujący nabywcę nieruchomości ma przelać środki. Gdy nabywca otrzyma już pozytywną decyzję kredytową w swoim banku, będziemy mogli podpisać akt notarialny i czekać na przelew środków.

Jak nabywca spłaci kredyt w walucie

W zaświadczeniu o wysokości kredytu pozostałego do spłaty bank podaje kwotę zadłużenia w złotych, nawet jeśli to kredyt w walucie obcej. Jej kurs może być jednak inny w dniach wydawania zaświadczenia i faktycznej spłaty. Różnica jest rozliczana przez bank z klientem. Jeśli wystąpi niedopłata, aby w całości spłacić kredyt, będzie musiał ją pokryć zbywca nieruchomości. Również on otrzyma na swój rachunek ewentualną nadwyżkę.

Transakcje z udziałem banków są bezpieczne

Zadbają one bowiem o wszelkie aspekty prawne i ekonomiczne transakcji sprzedaży nieruchomości. Bank zbywcy nie zwolni zabezpieczeń, dopóki nie będzie w pełni spłacone zobowiązanie kredytowe. Bank kredytujący zakup nie zgodzi się na transakcję do czasu wyjaśnienia ewentualnych wątpliwości co do bezpieczeństwa zakupu, a przede wszystkim stanu prawnego nieruchomości.

źródło obrazka : www.1000rad.pl



Kupiłem działkę budowlaną na osiedlu domów jednorodzinnych w małym miasteczku. Niedawno rozpocząłem budowę i ku mojemu zdziwieniu stwierdziłem, że w niepozornie wyglądających zabudowaniach usytuowanych w bezpośrednim sąsiedztwie osiedla prowadzona jest hodowla świń. W okresach dużej wilgotności powietrza, zwłaszcza wieczorami, smród jest nie do zniesienia, gdyż właściciel składuje na zewnątrz budynków obornik. Jeżeli stan ten się utrzyma, to nie wyobrażam sobie życia na tym osiedlu. Polubowne załatwienie sprawy skończyło się fiaskiem. Co robić?

Warto sprawdzić, czy w mieście obowiązuje regulamin utrzymania czystości i porządku, a jeśli tak, to czy znalazły się w nim zapisy dotyczące wymagań odnośnie do utrzymywania zwierząt gospodarskich na terenach wyłączonych z produkcji rolniczej lub nawet zakaz ich utrzymywania na określonych obszarach albo w poszczególnych nieruchomościach. Jeśli taki przepis został uchwalony przez radę miasta, to wobec właściciela nieruchomości, który nie przestrzega zasad określonych w regulaminie, mogą być wyciągnięte konsekwencje. Przede wszystkim właściciel niezgodnej z miejscowymi przepisami hodowli może być ukarany grzywną przez straż miejską. Poza tym właściciel nieruchomości, który nie przestrzega przepisów w zakresie gromadzenia i usuwania odpadów, musi się liczyć z tym, że wójt, burmistrz lub prezydent miasta może wydać wobec niego decyzję nakładającą obowiązek uiszczania opłat za odbieranie przez służby miejskie odpadów komunalnych lub opróżnianie zbiorników bezodpływowych oraz nakazującą udostępnianie w określonych terminach tych urządzeń. Krótko mówiąc, gmina może uprzątnąć odpady z prywatnej nieruchomości na koszt jej właściciela. Dlatego o problemach związanych z prowadzoną w mieście hodowlą zwierząt gospodarskich trzeba powiadomić urząd miasta i domagać się podjęcia odpowiednich działań. Jeśli to nie poskutkuje, pozostaje jeszcze droga postępowania cywilnego. W takich sytuacjach mają zastosowanie przepisy Kodeksu cywilnego, a zwłaszcza jego art. 144, który stanowi, że właściciel nieruchomości powinien przy wykonywaniu swego prawa powstrzymywać się od działań, które by zakłócały korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę wynikającą ze społeczno-gospodarczego przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Sąsiedzi, którzy są poszkodowani przez takie uciążliwości, mogą na podstawie art. 222 § 2 k.c. domagać się od osoby, która dopuszcza się naruszeń, zaniechania takich działań i przywrócenia stanu zgodnego z prawem.

Podstawa prawna:
- ustawa z 13 września 1996 r. o utrzymaniu czystości i porządku w gminach (j.t. Dz.U. z 2005 r. nr 236, poz. 2008 z późn. zm.)
- Kodeks cywilny



Ścieżka z płyt piaskowca porasta glonami i jest śliska. Jak temu zapobiec?

Piaskowiec łatwo chłonie wodę i dlatego jest dobrym siedliskiem dla glonów, zwłaszcza w ocienionych miejscach. Można temu przeciwdziałać, pokrywając kamień impregnatem, który zapobiegnie nasiąkaniu wodą. Na rynku jest sporo takich preparatów, między innymi: Strong impregnat do kamieni, Hydrex środek do impregnacji, Lithofin MN podstawowa pielęgnacja. Przed nałożeniem impregnatu należy oczyścić powierzchnię, ścierając ją twardą szczotką i wodą albo stosując jakiś środek chemiczny, na przykład Lithofin Allex. Impregnację trzeba powtarzać co kilka lat. Warto też choć częściowo ograniczyć przyczynę zawilgocenia kamieni: być może wystarczy podciąć zbyt mocno ocieniające ścieżkę gałęzie drzew.

źródło obrazka : www.blog.ostech.pl

Muszę ustalić ze współwłaścicielem domu, jak będziemy korzystać ze wspólnej działki (podział formalny jest niemożliwy) – z której części będę mógł korzystać wyłącznie ja, z której on, a która będzie użytkowana wspólnie. Czy powiniśmy spisać jakąś umowę? Jak zabezpieczyć jej przestrzeganie przez obydwie strony?

Dla kogo działka

Współwłaściciele nieruchomości mogą w drodze stosownej umowy określić sposób korzystania ze wspólnej działki. Umowa ta nie wymaga szczególnej formy, a to oznacza, że nie musi być sporządzana przed notariuszem. W umowie strony określają, kto jaką część otrzymuje do wyłącznego korzystania (na przykład założenia ogródka), a z jakiej części właściciele mogą korzystać wspólnie (wjazd na posesję, miejsce na kontener na odpady). Pomocne w określeniu zasad wspólnego korzystania z działki mogą być zasady wyrażone w Kodeksie cywilnym, w myśl których każdy ze współwłaścicieli powinien korzystać z rzeczy w taki sposób, jaki da się pogodzić z korzystaniem z niej przez pozostałych współwłaścicieli (art. 206). Zabezpieczeniem umowy może się stać zapis wyłączający możliwość zniesienia współwłasności, jednak na czas nie dłuższy niż pięć lat. Prawo zezwala na przedłużenie tego okresu. Można tego dokonać w ostatnim roku przed jego upływem, na przykład w formie aneksu do umowy. Przedłużenie, które jest dokonywane na następne pięć lat, można ponawiać (art. 210).

Podstawa prawna:

- ustawa z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).

Kto remontuje dach

Jeżeli dom jest objęty współwłasnością, zarówno zamieszkujący górę, jak i sąsiad z dołu powinni ponieść wspólnie koszty ewentualnych remontów domu mających wpływ na jego kondycję. Zgodnie z prawem współwłaściciele ponoszą wydatki i ciężary związane z rzeczą wspólną w stosunku do wielkości posiadanych udziałów. Oznacza to, że przykładowo w domu dwukondygnacyjnym dla ochrony interesów współwłaściciela zamieszkującego górną kondygnację nie ma znaczenia to, iż powierzchnia dolnej kondygnacji jest większa.
W myśl przepisów Kodeksu cywilnego każdy ze współwłaścicieli może wykonywać wszelkie czynności, które zmierzają do zachowania wspólnego prawa (czynności zachowawcze). Nie ma wątpliwości, że do takich czynności zaliczyć trzeba wykonanie koniecznego i niezbędnego remontu jednego z elementów konstrukcji budynku. Czynności zachowawcze mogą być podejmowane przez część współwłaścicieli bez pytania pozostałych o zgodę. Natomiast współwłaściciel, który dokonał nakładów na przedmiot współwłasności, może dochodzić zwrotu ich wartości od pozostałych współwłaścicieli, uwzględniając wielkość ich udziałów w rzeczy wspólnej. Innymi słowy, współwłaściciel, który pomimo tego, że sąsiad odmówił udziału w kosztach remontu dachu, zdecydował się na jego przeprowadzenie, ma prawo domagać się stosownego rozstrzygnięcia w sądzie. Trzeba tu jednak zaznaczyć, że możliwość odzyskania od współwłaściciela części wyasygnowanych na remont środków na drodze sądowej dotyczy sytuacji, gdy ów remont był rzeczywiście potrzebny. Tylko wówczas, gdy czynność ma zmierzać do zachowania wspólnego prawa (w opisanym przypadku – zapobiec katastrofie budowlanej), korzysta z tej szczególnej ochrony. Sytuacja ulegnie zmianie, jeżeli jeden ze współwłaścicieli zechce na przykład zmienić kolor dachówki, chcąc dopasować ją do oryginalnie pomalowanych ram okiennych. W tym wypadku będzie musiał wystąpić o zgodę do pozostałych współwłaścicieli, a w razie jej braku – jeśli ma przynajmniej połowę udziałów, będzie mógł zwrócić się do sądu, który orzeknie, mając na względzie cel zamierzonej czynności oraz interesy wszystkich współwłaścicieli.

Podstawa prawna:
- ustawa z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz.U. nr 16, poz. 93 z późn. zm.).